Regionalny System Ostrzegania

Wyzwolenie Złotowa

Wielka ofensywa frontu wschodniego ruszyła przez Wisłę na zachód 14 stycznia 1945 roku i niespodziewanie szybko przerwała obronę niemiecką. Broniły się jedynie miasta - fortece takie jak: Poznań, Wrocław, Grudziądz, Gdańsk i Pomorze, leżące na peryferiach głównego uderzenia 2 armii pancernych, które 26 stycznia przedarły się na południe do Piły i 31 stycznia stanęły nad Odrą na północ od Kostrzyna, a nawet przerzuciły przyczółek na lewą stronę rzeki.

Pierwsza armia wojska polskiego maszerowała w początkowej fazie w drugim rzucie, z pozycji wyjściowych nad Wisłą do Bydgoszczy, gdzie wzięła udział w walkach oczyszczających miasto. W ostatnich dniach stycznia utrzymywał się silny mróz od 18 do 20oC. Mimo zmęczenia forsownym marszem armia polska otrzymała zadane prowadzić pościg za szybko uciekającym wrogiem. Ciężka broń, zaopatrzenie, a nawet lotnictwo utknęło koło Bydgoszczy z powodu braku paliwa.

30 stycznia 1945 roku IV dywizja piechoty przekroczyła pod Dorotowem na rzece Łobżonce byłą granicę polsko-niemiecką i w godzinach popołudniowych osiągnęła Śmiardowo Złotowskie. Zbliżał się nieuchronnie kres rządów niemieckich na Ziemi Złotowskiej. 28 stycznia naziści rozpoczęli ewakuację ludności cywilnej miasta, którą zakończyli tuż przed wyzwoleniem. Hitlerowcy nie zamierzali jednak oddać Złotowa bez walki.

W związku z wyznaczeniem miasta roli wysuniętej pozycji ubezpieczenia, przesłaniania Wału Pomorskiego, zostało ono w pierwszych dniach stycznia zamienione w silną pozycję obronną. Hitlerowcy usiłowali w ten sposób uzyskać opóźnienie postępów ofensywy wojsk radzieckich i polskich, aby przez ten czas umocnić swe pozycje na głównej linii Wału Pomorskiego. Wykorzystując warunki naturalne, w końcu stycznia przygotowywały się do obrony Złotowa dwa bataliony z 32. i 34. pułku piechoty XV dywizji SS "Lettland".

W godzinach popołudniowych 30 stycznia 1945 roku pod miasto podeszły oddziały IV dywizji piechoty im. Jana Kilińskiego. Pierwsza weszła do walki zbliżająca się do wschodniego skraju miasta kampania fizylierów XI pułku. Została ona na przedpolach wsi Międzybłocie zaskoczona silnym ogniem broni maszynowej i tylko refleks dowódcy kampanii ppor. Owczynnikowa oraz bohaterstwo i ofiarność plut. Andrzeja Potrowskiego zapobiegły dużym stratom. Rozwinięte w tyralierę plutony fizylierów, wsparte natarciem I batalionu dowodzonego przez por. Grucę zaatakowały pododdziały SS, zmuszając je do wycofania się w obręb miasta. Położenie XI pułku było niekorzystne, na północ od szosy Złotów - Śmiardowo tor kolejowy biegł po wysokim nasypie, który stanowił dla nieprzyjaciela dogodną rubież. Murowane budynki były umocnione. Naturalną osłonę skrzydeł obrony nieprzyjaciela tworzyły liczne jeziora. Wszystkie te warunki dawały hitlerowcom dużą przewagę. Zwłaszcza, że XI pułk nacierać musiał w terenie zupełnie otwartym. Pierwsze natarcie przeprowadzono z marszu, zostało jednak zatrzymane silnym ogniem broni maszynowej i nie uzyskało powodzenia.

Chcąc jak najszybciej otworzyć sobie drogę na zachód, dowódca IV dywizji postanowił ponownie uderzyć na Złotów. "Do rana droga przemarszu przez Złotów musi być wolna" - rozkazał gen. Kieniewicz. Zorganizowany opór nieprzyjaciela należało zatem zlikwidować jak najszybciej. O godzinie 2.00 w nocy bataliony XI pułku pod dowództwem płk. Kondratowicza ruszyły ponownie do ataku. Nieprzyjaciel bronił się dość skutecznie niemal całą noc.

Obie strony poniosły duże straty w zabitych i rannych. Podczas jednego z ataków zginęli w bohaterskiej walce m.in.: chor. Jan Dąbrowski oraz wielu podoficerów i szeregowców. W zaciekłej walce o most zginął bohaterską śmiercią plutonowy Michał Robak - pośmiertnie odznaczony krzyżem Virtuti Militari. Nad ranem opór nieprzyjaciela wyraźnie osłabł. Polacy weszli na wielu odcinkach w jego pozycje obronne. Dwa esesmańskie bataliony zostały niemal doszczętnie rozbite. Ocalała część zaczęła opuszczać Złotów. Ostatnie strzały w mieście były oddane do dwóch snajperów, którzy, wypłoszeni ze swych kryjówek, zaczęli uciekać. 31 stycznia 1945 roku o godzinie 9.00 Złotów był całkowicie wolny i bezpieczny. Polskie zwycięstwo zostało okupione śmiercią 99 żołnierzy w tym 7 oficerów i było 112 rannych. Wyzwolony przez Wojsko Polskie Złotów był pierwszym miastem Pomorza Zachodniego, które wróciło po 173 atach do Macierzy, a Polacy spod znaku Rodła mogli świętować powrót do ojczyzny.

Cześć pamięci poległych żołnierzy oraz wszystkich Polaków, którzy przyczynili się do odzyskania niepodległości.

Autor: Stanisław Pikulik - Radny Rady Miejskiej

 

Urząd Miejski w Złotowie
al. Piasta 1, 77-400 Złotów
tel. 67 263 26 40, fax. 67 265 00 25
e-mail: urzad@zlotow.pl


Ta strona wykorzystuje pliki cookies niezbędne do działania silnika strony oraz w celach statystycznych. Możesz zmienić ustawienia służące do obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszych stron bez zmian tych ustawień, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie plików cookies.